Sześć piosenek, których przyczyny powstania były dosyć banalne

Uwielbiam muzyków zajmujących się szeroko rozumianą muzyką rozrywkową. W szczególności, uwielbiam gdy w wywiadach zdarza im się opowiadać o kosmicznych inspiracjach, czerpaniu energii z kosmosu, wyśnionych tekstach czy aranżacjach, które zawsze były w powietrzu, należało je tylko zmaterializować. Wszyscy to znamy. Dzisiaj, dla równowagi przedstawię sześć piosenek, których przyczyny powstania były banalne. Co ciekawe, powód napisania tego tekstu jest również bardzo przyziemny- spora szansa, że dzięki niemu, ktoś posłucha kilku całkiem dobrych kawałków.

Wywody sprzedawcy

Co ludzie robią w sklepie? Zasadniczo robią zakupy, ewentualnie kradną lub przymierzają ubrania. Nie wiem co dokładnie robił Mark Knopfler na dziale RTV i AGD w nowojorskim domu handlowym. Wiem natomiast co usłyszał, a to co usłyszał, zapisał pożyczonym długopisem, następnie do tego wszystkiego dopisał muzykę i voilà – chwilę później mamy gościnnie śpiewającego Stinga i jeden z pierwszych w historii muzyki animowanych teledysków. Utwór „Money for Nothing”, bo o nim mowa, był jednym z największych hitów Dire Straits, tekst piosenki to autentyczny, zasłyszany przez Knopflera dialog pomiędzy dwoma pracownikami działu RTV i AGD, którzy to komentują muzyków pojawiających się na ekranie stojących w sklepie, nastawionych na MTV telewizorów. Jedna z teorii głosi, że sprzedawca wypowiadał się na temat teledysku grupy Mötley Crüe. Dla tych, którzy znają tekst i ten zespół- to by się zgadzało.

źródło:
1 2

 

Braterskie żarty

Ci z Was, Bracia i Siostry, którzy mają braci bądź siostry wiedzą, że główną zaletą posiadania rodzeństwa są żarty, które można sobie z tegoż rodzeństwa stroić. Jednym z takich dowcipów jest utwór kanadyjskiej grupy Bachman–Turner Overdrive – „You Aint Seen Anything Yet”. Niewiele brakowało, a świat nie usłyszałby tej piosenki, bo i po co? Tytuł nie ma gramatycznego sensu, słowa zwrotek są improwizowane i nie trzymają się kupy, a charakterystyczne jąkanie się w refrenie? To główna przyczyna powstania utworu. Randy Bachmann nabijał się w ten sposób ze swojego jąkającego się brata i nigdy nie planował wydania tego utworu, używał go natomiast podczas testowania dźwięku ze względu na dźwięk gitar i wokalu. Kawałek spodobał się jednak wytwórni, która dostrzegła jego spory potencjał komercyjny i postanowiła wydać jako singiel.

źródło:
3 4

 

Wspomnienie nocy

Wszyscy kochają miłosne ballady. Jedna z takich ballad w wykonaniu grupy The Kinks szybko podbiła serca słuchaczy i stała się jedną z najbardziej wyczekiwanych piosenek na koncertach. Refren ułożony był w taki sposób, że wokalista Ray Davies nie musiał wcale go śpiewać, robiła to za niego publika. Jeśli prześledzimy tekst piosenki, szybko dowiemy się, że płeć tytułowej Loli jest co najmniej podejrzana. Davies wspomina, że „Lola” inspirowana była pewnym wieczorem, podczas którego manager grupy upił się w klubie i rozpoczął pląsy na parkiecie. Jego upojenie było tak wielkie, że nie zauważył tego co dla innych było oczywiste- jego taneczna partnerka była transwestytą. Całe to wydarzenie tak rozbawiło zespół, że aby móc dalej nabijać się z managera, napisali żartobliwą piosenkę na ten temat. Kolejny hit stworzony dla jaj.

źródło
5 6

 

Bycie do niczego

Nie tak dawno temu, dwójka panów postanowiła nagrać piosenkę w kuchni jednego z nich. Ten drugi był producentem muzycznym, który zajmował się głównie rapem. Chyba właśnie dlatego, ten pierwszy postanowił robić coś czego w zasadzie biali ludzie robić nie powinni- rapował. Gdy skończył, obydwaj zaczęli się śmiać do rozpuku. Następnie ten pierwszy stwierdził, „Jestem najgorszym raperem na świecie, jestem do niczego” i dalej się śmiali. Gdyby to była historyjka z „Chwili dla Ciebie” tak by właśnie wyglądała. W życiu było trochę lepiej. Ten pierwszy nazywał się Beck Hansen i postanowił wykorzystać to, że jest do niczego i zainspirowało go to do nagrania piosenki „Loser”. Od sukcesu tego utworu rozpoczęła się prawdziwa kariera jednego z najbardziej oryginalnych twórców ostatnich dwudziestu lat.

źródło:
7 8

 

Zaimponowanie kobiecie

Nie oszukujmy się- faceci zrobią bardzo wiele aby zaimponować kobiecie. Wymyślą koło, wywołają wojnę, pójdę do pracy, zmienią skarpety i wiele wiele innych. A co, jeśli kobieta spyta czy facetowi trudno jest napisać piosenkę? Większość z nas zrobiłoby to samo- od razu zaczęliby tworzenie utworu. Tak powstało „The Whole of The Moon”, jedna z najbardziej charakterystyczych piosenek lat osiemdziesiątych, największy komercyjny hit grupy the Waterboys, jedna z najciekawiej wyprodukowanych piosenek w historii muzyki. Zresztą, jedna z ulubionych piosenek autora tego tekstu.

źródło:
9 10

 

Bałagan w garażu

Siedzisz sobie w ogrodzie z grupą kolegów, prawdopodobnie pojawia się piwko, być może rozmawiacie o kobietach, futbolu, promocjach w Kauflandzie, czy o czym tam jeszcze rozmawiasz sobie z kolegami. Nagle jeden z nich dostrzega pudło. Zwykłe pudło w zasyfionym garażu. Co pisze na pudle? „Handle with care”- ostrożnie, tylko tyle. Co robisz? Wracasz do rozmowy i olewasz temat. A co stanie się jeżeli w tej grupie kolegów są George Harrison, Roy Orbison, Jeff Lynne, Tom Petty oraz gospodarz- Bob Dylan? Prawdopodobnie zrobią z tego całkiem niezły utwór muzyczny. Brawo. Tak właśnie zrobili, zakładając przy okazji jedną z pierwszych supergrup w historii muzyki rozrywkowej- Traveling Wilburys.

źródło:
11 12

 

To tyle o inspiracjach. Słuchajcie, cieszcie się, poczytajcie o tym więcej. Znacie inne, podobne przypadki?

Jestem pożeraczem świata kultury i muzyki. Jako chodząca encyklopedia muzyki rozrywkowej XX wieku, postanowiłem dzielić się ze światem swoją wiedzą. Nie trzeba dziękować. Chociaż można.

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close