Deštné v orlických horách – Tajemnicza Perła Sudetów Środkowych

My- Naród Polski, podróżujemy coraz więcej i więcej. Najwyższa Światłość Unii Europejskiej zesłała nam brak granic zgodnie z proroctwem Michała Wiśniewskiego. Jedyny w swoim rodzaju Ryanair sprawił, że teraz niejednokrotnie wyśmiewany mieszkaniec Radomia może zasmakować prawdziwej Europy i to nie tylko podczas tygodni tematycznych Lidla. To wszystko fakty. No dobra- prawie fakty. Z Radomia póki co nie lata Ryanair, ale tak było zabawniej.

To wszystko prawie fakty, nie można się z tym kłócić. Odnoszę jednak wrażenie, że Polacy zapominają o miejscach do których dotrzeć znacznie łatwiej, jednym z takich miejsc jest Deštné w Górach Orlickich. Miejsce magiczne i owiane legendą. Specjalnie dla Was przedstawiam prawdziwą historię tego miejsca, na które czescy autochtoni mówią Mekka vnitřního klidu.

picjumbo.com_IMG_4780

Historia Deštné

Pierwsze wzmianki o Deštné pojawiają się już w kronice Dalimila (Kronika tak řečeného Dalimila), według to której, sam założyciel narodu czeskiego -Czech, po tym jak rozstał się ze swoimi braćmi rozpatrywał przeprawę przez Góry Orlicke. Ostatecznie wybrał inną drogę, jednak sam fakt, że Czech brał pod uwagę tę trasę, pokazuje, że historia Deštné jest ściśle związana z historią kraju.

Kolejnym punktem na liniowej historii Deštné jest rok 1421. Tegoż to roku sam Jan Žižka miał przyjemność rozmawiać z kobietą, która kiedyś rozmawiała z chłopem pochodzącym z okolic tego słynnego miasta. Być może ta znajomość miała wpływ na zastosowanie przez Žižkę nowatorskich rozwiązań podczas oblężenia Rabi, mimo iż oblężenie miało miejsce kilka miesięcy przed spotkaniem.

Przez najbliższe 400 lat historia milczy na temat tego miasta. Udało nam się ustalić, że było to spowodowane nieśmiałością mieszkańców, którzy cenili sobie życie z dala od miejskiego zgiełku. Dopiero w 1799 roku, podczas zabawy w chowanego odkryto tutaj (prawie)słynny kamień z Deštné. Pech chciał, że w tym samym roku podobny kamień odkryto w egipskim porcie Rosette i dzięki pracy francuskich Lobbystów, to właśnie ten kamień został wypromowany. Faktem jest, że kamień Deštnéński różni się nieco od tego z Rosetty, przede wszystkim zapisane są na nim wulgarne komentarze pod adresem miejscowych służb porządkowych.

Znalezisko, pomimo iż, trzymane w tajemnicy dla większości świata, nie uszło uwadze przedstawicielom inteligencji. W 1800 roku sam Johann Wolfgang Goethe, odwiedzając ponownie Szczeliniec Wielki, kazał pokazać sobie palcem w którym kierunku jest Deštné. Na pamiątkę tego wydarzenia powstał zarys projektu tablicy pamiątkowej, niestety nigdy nie zrealizowany.

W dwudziestym wieku miasto to było świadkiem wielokrotnie przelewanej krwi. W 1907 roku Zdenek Hlava, ujrzawszy po raz pierwszy krew miesięczną swojej nastoletniej córki, postanowił wysłać ją do zakonu Elżbietanek z Jablunkova, co oficjalnie zostało odnotowane w miejscowym kościele. W związku z tym faktem, pojawiły się głosy, aby miejsce kultu religijnego w Deštné awansować do miana katedry. Niestety oficjalnie wysłane pismo nigdy nie dotarło do Watykanu. Prawdopodobnie spowodowane było to brakiem znaczka pocztowego.

Podczas II wojny światowej mieszkańcy Deštné nie zgadzali się na utworzenie Protektoratu Czech i Moraw, miast tego powołali Wolną Republikę Deštnéńską, a jako godło wybrano symbol tłustej gęsi, co miało świadczyć o dobrobycie panującym w mieście. Pech chciał, że traktat podpisano 9 maja 1945 roku, a więc dzień po oficjalnej kapitulacji Rzeszy. Z powodu jednego dnia nikt nie dowiedział się o bohaterstwie mieszkańców.

Po wojnie Deštné stało się ważnym ośrodkiem kulturalnym w Czechach. Wszyscy kłaniali się sobie na ulicy i pozdrawiali się serdecznie. To zamiłowanie do kultury pozostało tam do dzisiaj.

W 1967 roku Karol Wojtyła rozpatrywał udanie się tutaj na spływ kajakowy, który miał być najtrudniejszym w jego dotychczasowym życiu. Na przeszkodzie niestety stanął sam legendarny władca Gór Orlickich – Rampušák. Co prawda, nie ma wyraźnych dowodów na jego ingerencję, natomiast nie ma również żadnego innego logicznego wytłumaczenia dlaczego Karol Wojtyła nie przyjechał do Deštné.

W 1981 ten sam Karol Wojtyła, już jako Jan Paweł II ogłosił encyklikę „Laborem exercens”- „O pracy ludzkiej”. Encyklika zawierała te same litery, które zawiera pełna nazwa miasta.

Deštné Dzisiaj.

W ciągu ostatnich lat Deštné rozwinęło się jako prężnie działający ośrodek narciarski, a ze względu na ilość rozrywek, często nazywane jest Orlickim Aspen. Funkcjonuje tutaj również restauracja, która ze względu na swój profil działalności, mogłaby się ubiegać o gwiazdkę Michelin. Deštné ubiegało się również o tytuł europejskiej stolicy kultury w roku 2016, niestety przegrało w niejasnych okolicznościach z Wrocławiem.

Deštné znane jest także z prężnie działającej bohemy artystycznej, spotykającej się u pana Kunca, który prowadzi dom otwarty na kształt swojej wielkiej idolki Gertrudy Stein.

Od 1999 roku odbywa się tutaj coroczny zjazd honorowych obywateli miasta Deštné, oto zdjęcie z ostatniej edycji:

Destne_HO

(od lewej Bob Marley, Michel Jackson, Jakiś palant, 2Pac i John Lennon)

Chciałbym z tego miejsca zaprosić wszystkich Was do tego miejsca! A czy ty już tam byłeś?

Jestem, który nie jestem tak do końca.

2 comments: On Deštné v orlických horách – Tajemnicza Perła Sudetów Środkowych

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close