Dopóki walczysz, jesteś zmęczony

Motywacyjna przypowieść o bezsensie wytrwałości.

Żył raz pewien młodzieniec, którego rodzina była majętna i znamienita. On sam znudził się dostatnim życiem i zapragnął przybliżyć się do światłości i poznać tajemnicę istnienia. Był w kraju Jego, pewien słynny klasztor, o którym mawiano, że mądrość posiądzie każdy, kto uda się tam po nauki.

Wyruszył więc młodzieniec w podróż i po wielu dniach stanął u zbocza góry, na której szczycie wznosił się majestatyczny klasztor. Ucieszony bliskością swojego celu młodzieniec wydobył nowe pokłady energii ze swego organizmu i rozpoczął wspinaczkę. Znalazłszy się pod bramą klasztoru zapukał w nią i odczekał chwilę. Usłyszał zapytanie o cel wizyty.

– Chciałbym przyłączyć się do klasztoru i spędzić resztę swego życia na poznawaniu tajemnicy absolutu- odparł młodzieniec.
– Odejdź stąd, nie ma tutaj miejsca dla takich jak ty- usłyszał zza bramy.

Młodzieniec nie stracił ducha i postanowił pokazać jak bardzo jest zdeterminowany. Rozbił więc obóz w pobliżu klasztornej bramy i czekał w ciszy dzień, tydzień, miesiąc, rok. Mieszkańcy pobliskiego miasta zainteresowali się ekscentrycznym przybyszem i przynosili mu pożywienie, ciepłe koce na zimę, on sam wytrwale czekał. Po roku znowu udał się pod bramę klasztorną, zapukał w nią i krzyknął:

– Czyż nie pokazałem wam, żem gotów jest! Czyż nie udowodniłem swego oddania i determinacji?
– Odejdź stąd, powiadam ci, nie ma tutaj miejsca dla ciebie- usłyszał odpowiedź.

To również nie podłamało naszego młodzieńca, wrócił do swego obozowiska i czekał dalej. Zżył się niejako z tubylcami, którzy przychodzili oni do niego po radę, uważając, że jest to człek oświecony.  Gdy minął rok podjął kolejną próbę, która również się nie powiodła.

Minęło wiele lat i młodzieniec stał się dojrzałym mężczyzną, mężczyzna stał się starcem.  Postanowił podjąć ostateczną próbę i stanął pod bramą.

-Słuchajcie!- rozpoczął. – Czyż nie udowodniłem wam przez te wszystkie lata, że zasługuję na to by być włączony do życia klasztornego, czyż nie jestem godzien żyć z wami jako jeden mąż?
– Człowieku!- usłyszał zdenerwowany głos. – Już kurwa setny raz tłumaczymy ci, że nie masz tu czego szukać, to jest żeński klasztor!

Jaki Waszym zdaniem jest morał tej historii? Komentujcie.

Nekyia_Staatliche_Antikensammlungen_1494_n2

wpis pojawił się pierwszy raz na blogu „ogólne prawdy życiowe” (http://ogolneprawdy.blogspot.com/) blog zmarł przedwczesną śmiercią. 

Jestem, który nie jestem tak do końca.

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close