Doskonałe Życie- czyli historie biurowe odc. 16

Odcinek 16 – Czas wyborów. 

Historie biurowe toczą się w polskim oddziale międzynarodowej firmy. Oddział ten jest nazywany Centrum Doskonałości, tak więc wszystko w nim musi być doskonałe.

Historie biurowe nie są prawdziwe, chociaż może wydawać się inaczej. Takie miejsca oczywiście nie istnieją.

Uwaga! Odcinek może zawierać śladowe ilości nawiązań do innych tekstów kultury i aktualnych wydarzeń.

W ciągu ostatnich kilku dni tematem głównym były wybory do rady pracowniczej. Cały biurowiec został oszpecony plakatami, na których nasi koledzy obiecywali rzeczy niemożliwe, lub niepotrzebne. Bożena obiecywała nowego Excela, jej zdaniem jesteśmy gotowi na krok w przyszłość. Kandydował również Przemek, który głosił, że każdy zasługuje na więcej. Już miałem się z nim zgodzić, kiedy okazało się, że chodzi mu o miejsce na SharePoincie.

W ramach przerwy od pracy, spędzałem sześć godzin dziennie na komentowaniu plakatów i obietnic wspólnie z Marcinem, który stał się moim najbliższym kolegą w pracy. Stał się nim dlatego, że jako jeden z niewielu moich współpracowników nie wywoływał we mnie lęku i moim zdaniem nie stanowił zagrożenia dla społeczeństwa. Ostatecznie, stwierdziliśmy, że zagłosujemy na tego, kto naprawi ekspres do kawy na naszym piętrze, gdyż bieganie po schodach w celu napicia się kawy zaczęło robić się niebezpieczne. Tylko w ostatnim tygodniu, staranowane zostały cztery osoby, pięć się poparzyło, dwie zaginęły, a jedna zaszła w ciążę. Ludzie bez kawy zdolni są do wszystkiego, pamiętajmy, że człowiek jest ludzki, w ludzkich warunkach.

Ja sam próbowałem odnaleźć się w nowej roli, praca w zespole, który naprawia procesy była bardzo interesującym doświadczeniem. Okazało się, że większość obowiązujących procedur nigdy nie zostało zapisanych, a jedynie przekazywano je sobie z ust do ust, niczym legendy i baśnie ludowe. Myślę, że właśnie dlatego, proces rozliczania podróży służbowych zakładał wywieszenie czosnku na oknie i zakopanie jajka na rozdrożach przy świetle księżycowym.

Bardzo ciężko było dojść do porozumienia w kwestii sposobu naszej pracy, ja chciałem, abyśmy kierowali się zdrowym rozsądkiem, ale wśród moich współpracowników bardziej popularnymi metodami były Lean Six Sigma i ciągnięcie zapałek. O wszystkim zdecyduje debata, która powinna odbyć się tuż po debatach wyborczych- dopiero wtedy będą wolne sale konferencyjne.

Zdarzyło się również coś, co wywołało we mnie uczucie ogromnego zakłopotania. Wszystko zaczęło się od przeglądania materiałów, które znajdowały się w pudełku przekazanym mi przez ciecia Waldka. To co tam odnalazłem, było namacalnym przykładem tego, jak działa umysł szaleńca. Dziwne wykresy, mapy gwiezdnych konstelacji, słowa takie jak „proces”, „arianie”, „jabłuszko” pozapisywane na żółtych samoprzylepnych karteczkach. Dodatkowo rysunki pentagramów, głowa kozła na chusteczce do nosa, zapiski po łacinie, coś o jakimś Cthulhu i rachunek z pralni chemicznej. Już chciałem wyrzucić to wszystko na śmietnik, kiedy znalazłem szesnastokartkowy zeszyt w linie z Myszką Miki na okładce. W zeszycie znajdowało się coś, co wyglądało na przepowiednię. Brzmiała ona tak:

Gdy kalendarz wskaże piętnasty dzień miesiąca dziesiątego, w roku w którym człowiek z kraju Piastów pięć razy Germańskiego stróża w dziewięć minut pokona, planety utworzą wielki krzyż i poleci głowa Ziemskiego Namiestnika, a miast Niego na tron wstąpi wielki Pan Pokory, który nie będzie tym czym się wydaje i nastąpi czas rozliczeń.
Michel de Nostredame 1560

Pośmiałem się z tych bzdur, które szalony dozorca wypisywał w zeszycie i prawdopodobnie śmiałbym się dalej, gdyby nie informacja, którą następnego dnia żyła cała firma. Okazało się, że w związku z niezadowalającymi wynikami finansowymi, dyrektor generalny podał się do dymisji, a na jego miejsce przychodzi, znany z rządów twardej ręki francuski ekonomista. Jego pierwszą decyzją ma być audyt przeprowadzony we wszystkich oddziałach. Tuż po przeczytaniu maila z tą informacją zerknąłem na kalendarz, był piętnasty października.

Musiałem odnaleźć Waldka…

Czy przepowiednia się spełni? Czy bohater naprawi procesy? Kto wygra wybory do rady pracowniczej i dlaczego będzie to PSL? Czytaj za tydzień.

Poprzedni odcinek znajdziesz tutaj.

korpo 15-10-2015

Jestem, który nie jestem tak do końca.

One comment: On Doskonałe Życie- czyli historie biurowe odc. 16

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close