Doskonałe Życie- czyli historie biurowe odc. 3

Odcinek 3 – Gdy pojawia się issiu

Historia ta toczy się w polskim oddziale międzynarodowej firmy. Oddział ten jest nazywany Centrum Doskonałości, tak więc wszystko w nim musi być doskonałe. Historie biurowe nie są prawdziwe, chociaż może wydawać się inaczej. Takie miejsca oczywiście nie istnieją. 

Coraz lepiej czułem się w pracy, czwartego dnia wiedziałem już gdzie są wszystkie toalety, a piątego o której przychodzi Pan Kanapka. Po tygodniu nauczyłem się obsługi wysokociśnieniowego ekspresu do kawy, co zresztą niezwłocznie dodałem do swojego profilu na portalu Linkedin.

Dni mijały spokojnie i w końcu, po około dwóch tygodniach dostałem swój komputer. Prawie swój, musiałem dzielić go z gościem, który obsługuje inną strefę czasową i przychodzi do pracy pół godziny po moim wyjściu. Wywiązała się między nami specyficzna nić porozumienia i fakt, że nigdy się nie spotkaliśmy widzieliśmy był nawet intrygujący. Intrygująca również była afera jedzeniowa, czy Kitchengate,  jak pozwoliłem sobie ją nazwać. Jedzenie z lodówki ginęło mi codziennie, a kiedy pytałem swoich współpracowników, błyskawicznie zmieniali temat, jeden z nich tylko szepnął coś w stylu „on wie”, a następnie zamknął się w salce konferencyjnej, w której na ścianie był wielki napis:

Whatever gets you through your life it’s alright,
Do it wrong or do it right it’s alright,
Don’t need a watch to waste your time oh no, oh no
J. Lennon

Domyślałem się, że miał to w jakiś sposób motywować nocną zmianę.
Jedzenie nie dawało mi spokoju i zacząłem prowadzić własne śledztwo, ale o tym później. Póki co musiałem zająć się swoimi głównymi obowiązkami.

Pewnego razu przyszła do mnie Magda i od razu oznajmiła:
– Mamy isiu na procesie! Ktoś źle sczekinował czarge i otagował je na loł, teraz musimy to zinwestygować zanim ape puści transfer.
W pierwszej chwili chciałem odpowiedzieć, że nie rozumiem duńskiego, miast tego zapytałem:
– Czyli mam poprawić prezentację?
– Tu nie o prezentację chodzi! Chodzi o isiu na całym procesie, rozumiesz?
– Rozumiem, które slajdy poprawić?
– Ósmy popraw, a dziewiąty usuń, bo wyniki nie zgadzają się z tym co było w forkaście- poinstruowała mnie Magda.
– Skoro się nie zgadzają, to chyba powinniśmy to pokazać, żeby ktoś coś z tym zrobił, mam rację? – zapytałem nieśmiało.
Magda spojrzała na mnie jak na idiotę.
– Przecież wtedy będzie na nas, my jesteśmy WSPÓŁODPOWIEDZIALNI za ten proces i nie możemy pokazać złych wyników.
– Dobrze, a co jeżeli za miesiąc znowu to się powtórzy?
Mina Magdy wskazywała, że nie jest zadowolona z mojego pytania. Powiedziała, żebym poszedł za nią do jej szafki. Wyciągnęła z niej wydrukowaną procedurę, która zawierał informacje krok po kroku co robić, jeśli nie zgadzają się wyniki. W praktyce oznaczało to kopiowanie i wklejanie 27 arkuszy Excela do PowerPointa. Zapytałem czy mogę zrobić to w jakiś bardziej kreatywny sposób.
– Oczywiście, że tak! – odparła uradowana. – Kreatywność to jest to co cenimy sobie najbardziej. Cała ta procedura została wymyślona przez Roberta, on był jednym z najbardziej kreatywnych pracowników w naszym dziale. Więc jeśli chcesz pracować tak kreatywnie jak on, to podążaj dokładnie za instrukcją. Daj znać jutro czy udało ci się to zrobić, ja teraz lecę, paaa!

Zostałem sam z instrukcją, która w szczegółowy sposób opisywała którym przyciskiem myszki mam wcisnąć aby otworzyć ikonkę programu, co ciekawe nie opisywała czemu w zasadzie służy ta cała procedura, pomyślałem, że prawdopodobnie to nie jest moja część procesu, więc nie powinienem się przejmować.

Tuż przed planowanym wyjściem z pracy poszedłem do kuchni aby napić się wody, gdy wchodziłem usłyszałem trzask drzwi lodówki, odwróciłem się ale zdążyłem ujrzeć tylko oddalający się ode mnie cień.

-Już ja cię złapię, złodzieju w dupę sadzony!- pomyślałem….

Czy czujesz się już wystarczająco wdrożony w proces? Czy wiesz już, któż jest odpowiedzialny za aferę Kitchengate? Jeśli odpowiedziałeś przecząco na te pytania to musisz przeczytać następny odcinek. Jeśli odpowiedziałeś twierdząco to podziel się spostrzeżeniami w komentarzu. 

Witamy na pokładzie Naszą Ilustratorkę.

Proces Kreatywny

Jestem, który nie jestem tak do końca.

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close