Doskonałe Życie- Czyli Historie Biurowe Odc. 41

Odcinek 41 – Gość w dom

Historie biurowe toczą się w polskim oddziale międzynarodowej firmy. Oddział ten jest nazywany Centrum Doskonałości, tak więc wszystko w nim musi być doskonałe.

Historie biurowe nie są prawdziwe, chociaż może wydawać się inaczej. Takie miejsca oczywiście nie istnieją.

Pamiętam jakby to było wczoraj- przyszedł piątek i już od godziny trzynastej myślałem tylko o nadchodzącym weekendzie. Plany na najbliższe dni miałem niesamowite- postanowiłem spędzić sobotę i niedzielę tak aktywnie jak to tylko możliwe. W sobotę pojechać w góry, pooddychać świeżym, nietkniętym klimatyzacją powietrzem, a w niedzielę pospacerować, zjeść smaczny obiad i nakarmić swoją duszę dobrą książką. A wszystko po to, aby zapomnieć o korporacyjnej rzeczywistości. Niestety, w życiu podobnie jak w korporacji- plany wyglądają dobrze tylko w PowerPoincie. W praktyce wszystko się wali. Jak to wyglądało u mnie? Wyszedłem w piątek na piwo, obudziłem się w sobotę po osiemnastej, wypiłem piwo i poszedłem spać. W niedzielę odbyłem spacer do McDonalda i z powrotem. Poszedłem do toalety, a gdy wróciłem był poniedziałek i musiałem iść do pracy.

W biurze od samego rana było wielkie poruszenie. Wszyscy pracownicy musieli stawić się w największej sali konferencyjnej, gdzie Nasza Wspaniała Managerka kolejny raz miała coś ogłosić.
– Jutro będziemy mieli gości- zaczęła z grubej rury.- Przedstawiciele nowego zarządu wybrali nasze biuro jako cel swojej następnej wizyty. To wielka nobilitacja. Byli już w Bangalorze i w Bukareszcie, teraz czas na nas. Jesteśmy trzeci z kolei, powinniśmy się cieszyć.
– Czy ta wizyta ma jakiś cel? – spytałem.
– Tak. Zakomunikują nam ważne informacje. Dowiemy się co i jak. Na spotkaniach.
– Czy teraz, pod nowym zarządem będzie lepiej?- zapytał ktoś z sali.
– Lepiej? Lepiej już było. Teraz będzie inaczej. Ale ja nie o tym. Taka wizyta, to nie tylko przywilej dla nas ale i obowiązki. Musimy przyjąć ich należycie. Zacznijmy od tego, że od jutra obowiązuje specjalny dress code. Mężczyźni mają stawić się w czarnych garniturach i w krawatach. Kobiety w czarnych kostiumach. Pytania?
– Tak. Jutro ma być trzydzieści stopni Celsjusza, a klimatyzacja nie działa. Czy to na pewno dobry pomysł?
– Doskonały. Dodatkowo biuro musi wyglądać znakomicie. Dlatego dzisiaj będziemy doprowadzać je do perfekcji. Zespół raportowy będzie czesać materiał na ściankach oddzielających biurka.
– Co robić?
– Czesać materiał. Ścianki obite są puszystym materiałem i chciałabym aby był równo zaczesany. W stronę okna. Ponadto, każdy pracownik wyczyści swoje biurko, nie życzę sobie żadnych rzeczy nie związanych z pracą. Zdjęcia rodziny zastąpicie zdjęciami członków zarządu ewentualnie moimi. No hop hop. Do pracy.

Zabraliśmy się do roboty, nie bez problemów zresztą. O ile dział raportingu znakomicie radził sobie z czesaniem materiału, idealnie nadawały się do tego linijki, o tyle niektórzy nie byli zbyt chętni do sprzątania biurek. Ja, ze względu na swoje doświadczenie, zostałem koordynatorem do spraw czystych blatów i raportowałem bezpośrednio do Naszej Królowej, która została kierownikiem projektu czyszczenia. Postanowiła, że pracować będziemy w metodyce Agile.

O godzinie czternastej stanąłem przed obliczem Królowej i musiałem zdać raport.
– Jest pewien problem…- zacząłem. – Nie wszystkie biurka…
– Stój. – przerwała mi Królowa. – Moje wieloletnie doświadczenie biznesowe nauczyło mnie jednego. Wy, młodzi, żyjecie bzdurnymi teoriami, które niby uczą was jak sobie radzić z problemami, ale to wszystko ściema. Wiesz jaka jest prawda? Każdy problem ma nazwisko. I od tego powinieneś był zacząć. Kto?
– Bożena.
Chwilę później znaleźliśmy się przed biurkiem Bożeny. Na ściance za monitorem wisiało zdjęcie jej rodziców, obok było zdjęcie Davida Hasselhoffa i najbardziej motywujące cytaty Beaty Pawlikowskiej. Na pytanie, dlaczego nie wyczyściła biurka, odpowiedziała, że te wszystkie rzeczy pomagają jej w pracy.
– Rodzice przypominają mi o tym, że dzięki nim doszłam tak daleko. Klata Davida pokazuje mi jak daleko mogę dojść, a cytaty Beaty Pawlikowskiej sprawiają, że wierzę, że mogę wszystko. Zresztą właśnie dlatego tutaj jest mądry cytat: „Możesz wszystko”. Do mnie to przemawia. Lubię taki język.
– Dobrze Bożena. Dla ciebie zrobię wyjątek, tylko proszę cię o jedną rzecz. Zakryj jakoś tego Hasselhoffa.

Następnego dnia zgromadziliśmy się w sali konferencyjnej i oczekiwaliśmy gości. Wszyscy w czarnych strojach, jeden obok drugiego, w małym pomieszczeniu w którym zapach mocnych kobiecych perfum, mieszał się z zapachem potu. Punktualnie po dziesiątej w biurze pojawili się oni. Było ich dwóch, w krótkich spodenkach i sandałach. Byli wyraźnie zdziwieni tym przyjęciem. Królowa wręczyła im kwiaty, przywitała ich chlebem i solą i poprosiła o prezentację.
– Jesteśmy zaskoczeni. Dosłownie, nie mamy żadnej prezentacji. Będziemy tutaj tylko przez dwie godziny. Lecimy z Rumunii do Szwajcarii i nie było bezpośredniego lotu. Zamiast czekać cztery godziny na lotnisku, przyszliśmy tutaj. A teraz idziemy na obiad.
Panowie chwilę jeszcze poszeptali i jeden z nich zrobił krok w naszą stronę i powiedział:
– Możecie wszystko.
Po tych słowach zniknęli w windzie.
Wszyscy czuliśmy lekki zawód. Zwłaszcza Bożena, która wróciła do swojego biurka, rozsiadła się na krześle i wpatrywała się w wizerunek odsłaniającego tors Davida Hasselhoffa. Wizerunek niezwykły, gdyż twarz Davida zastąpiła twarzą naszego CEO.

Czy goście kiedyś powrócą? Czy dobrze będą wspominać wizytę? Czy materiał został dobrze zaczesany? Dowiesz się w następnym odcinku.

Poprzedni odcinek znajdziesz tutaj. 

 krp06-08-16

Jestem, który nie jestem tak do końca.

2 comments: On Doskonałe Życie- Czyli Historie Biurowe Odc. 41

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close