Doskonałe Życie- Czyli Historie Biurowe Odc. 51

Odcinek 51 – Widoczność

Historie biurowe toczą się w polskim oddziale międzynarodowej firmy. Oddział ten jest nazywany Centrum Doskonałości, tak więc wszystko w nim musi być doskonałe.

Historie biurowe nie są prawdziwe, chociaż może wydawać się inaczej. Takie miejsca oczywiście nie istnieją.

Weszliśmy w specyficzny okres roku. Nieznośna długość listopadowych wieczorów skłania każdego z nas do refleksji nad swoim życiem i karierą zawodową. Święto Zmarłych idealnie wpasowuje się w moje odczucie dotyczące tego, jaka przyszłość czeka mnie w firmie. Święto Niepodległości natomiast, przypomina mi w dosadny sposób o tym, co utraciłem bezpowrotnie. O wolności.

Jeśli ktoś z Was nie ma natury refleksyjnej i uważa, że piszę bzdury, to mam dla tej osoby złą wiadomość- w listopadzie każdy musi się zmusić do refleksji, gdyż rozpoczyna się okres samooceny pracowniczej. Mokry sen Mateusza Grzesiaka staje się rzeczywistością- ludzie muszą skupiać się na sobie, swoich pozytywnych stronach, zasobach i osiągnięciach. Jeśli ktoś nie czuje się komfortowo, kiedy przychodzi mu być pozytywnym egoistą, pan Mateusz chętnie przyjmie taką zagubioną owieczkę na swoje seminarium. Jeśli kupicie wejściówkę w ciągu dziesięciu minut od przeczytania tego tekstu, załapiecie się na wyjątkową promocję- seminarium za jedyne pięćset złotych, wraz z możliwością otarcia się o ramię pana Mateusza. Jeżeli dodatkowo wskażecie cztery osoby, które potrzebują coachingu, pan Mateusz oznaczy was na Facebooku, wrzucając przy tym jakiś motywujący cytat z samego siebie. Oferta ważna do wyczerpania cierpliwości.

Także i ja stanąłem przed trudnym zadaniem- oceny samego siebie. Dzięki odpowiedniemu wychowaniu w ciągłym katolickim poczuciu winy, jedyne co przychodziło mi z łatwością, to obarczanie się odpowiedzialnością za wszelkie niepowodzenia ludzkości. Wyróżniało mnie to od moich kolegów i koleżanek z pracy, ci z kolei, przekonani byli o własnej nieomylności i geniuszu. Po seminarium u pana Mateusza, byłem w stanie napisać kilka pozytywnych zdań na swój temat i z tymi zdaniami wylądowałem w gabinecie swojego przełożonego.

– Wszystko dobrze. Wszystko w porządku- szef komentował moją samoocenę. – Doskonale. Yhy. Tak. Fantastycznie.
– Czyli zgadzasz się ze mną?- zapytałem.
– Nie. Oczywiście, że nie. Nie jesteś jeszcze gotowy na awans i zmianę zakresu obowiązków. Widzisz, rzeczywiście, nikt nie ma tobie nic do zarzucenia w kwestiach zawodowych. Fachowość i rzetelność to twoje znaki rozpoznawcze. Ale to za mało. W tej firmie, musisz mieć, te, no… visibility.
– Co takiego?
– No ten… jak to jest po polsku…. Musisz się wyróżniać. Musisz sprawić, że ludzie będą cię kojarzyć. Wtedy dostaniesz awans.
– Dasz mi jakiś przykład?
– Oczywiście. Zobacz- Mariusz prowadzi koło kobiet w IT. Wszyscy dzięki temu go rozpoznają. Bożena przynosi ciasto, sprzedaje je po złotówce, a pieniądze przeznacza na ratowanie kanarków, które przeżyły traumę w okresie dojrzewania. Krystian jest gejem i otwarcie o tym mówiąc, dał nam wszystkim wspaniały przykład. Sam po jego wyznaniu, zacząłem zastanawiać się nad swoją seksualnością. Agniesia przynosi kawę do biurka samej głównej dyrektorce. Bartek ma dredy, a Przemek jest stary. Widzisz- każdy z nich czymś się wyróżnił. Jakoś sobie na awans zapracował. Bierz z nich przykład.

Podziękowałem szefowi i wyszedłem z biura. Udałem się prosto do galerii handlowej, gotowy do pokazania nowej wersji siebie. Następnego dnia pojawiłem się w biurze, wyglądając jak Michał Wiśniewski, który ukradł ubrania Lady Gadze, by następnie zostać alfonsem, a wszystko to działo się na początku lat dziewięćdziesiątych na Podlasiu, tuż po premierze debiutanckiej płyty zespołu Akcent. Wyglądałem zjawiskowo. Po godzinie w biurze, kojarzyła mnie już cała firma. Awans miałem w kieszeni.

Czy bohater dostanie upragniony awans? Czy Ty dokonałeś już oceny samego siebie? Czytaj następny odcinek.

Poprzedni odcinek znajdziesz tutaj.

 

korpo13-11-2016

Jestem, który nie jestem tak do końca.

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close