Moje zdrowe życie

Inspirowany autentycznym sukcesem pani Anny Lewandowskiej i jej podobnych, postanowiłem napisać poradnik dotyczący zdrowego stylu życia i niczym Prometeusz ogień – przekazać go Wam za darmo. Moje zdrowe życie nie wzięło się znikąd. Jeszcze kilka miesięcy temu, byłem zmęczonym życiem trzydziestokilkulatkiem ze sporą nadwagą brzuszną, nieudanym życiem seksualnym, depresją poporodową i kurzajkami na twarzy.

Pięknie wyrzeźbione ciało, bystry umysł, mnóstwo energii i prawidłowa perystaltyka jelit – oto współczesna lista marzeń każdego z nas. Zupełnie niepostrzeżenie, zastąpiliśmy marzenia o własnym m, samochodzie i meblościance, dążeniami do tego, aby żyć długo w zdrowiu i bogactwie. Po wnikliwej analizie zachowań w internetach, doszedłem do wniosku, że w zdrowym trybie życia najważniejsza jest jedna sprawa. Nie chodzi mi tutaj o jedzenie warzyw, nie mam na myśli czytania etykiet. Nie wskazuję również palcem na regularne ćwiczenia, unikanie wódy i prochów, czy posiadanie jednego stałego partnera seksualnego. Co to, to nie! W zdrowym trybie życia, najważniejsze jest ciągłe o owym zdrowym życiu pisanie. I cytaty motywujące do działania. No to jedziemy! Nie ma lipy!

Na początek odrobina prywaty – jeszcze kilka miesięcy temu wyglądałem tak:

Sami widzicie – otyły, niewyraźny na twarzy i pozbawiony stylu.

Dzięki zmianie stylu życia, udało mi się osiągnąć wygląd o którym zawsze marzyłem. Nie tylko jestem szczupły, wysportowany ale i nabrałem kolorów:

 

Chcecie wiedzieć jak tego dokonałem?
Jedziemy!

Przede wszystkim dobry Facebook!

Badania naukowców z MIT potwierdziły korelacje pomiędzy osiąganiem sukcesów zawodowych i osobistych, a polajkowaniem odpowiedniego fanpejdża pełnego zagrzewających do boju cytatów. Konieczne okazje się również czytanie artykułów, o takich tytułach jak:

Dziesięć typów osób, które nigdy nie osiągną sukcesu!
Siedem osobowości, skazanych na sukces! Czy jesteś jedną z nich?
Moje osiem metod na realizowanie swoich celów!
Pięć dowodów, na to, że tylko mój blog ma rację!

Jeśli na polubionym przez Ciebie, Drogi Pragnący Zmiany Czytelniku, znajdują się takie artykuły, a dodatkowo jest tam sporo zdjęć okraszonych tekstami w stylu: Życie to… (tu wstaw losowy tekst), a wszystko podlane jest spontanicznymi filmikami, na których człowiek sukcesu pije kawę, to jesteś w dobrym miejscu! Pamiętaj tylko o jednym – jeśli którykolwiek z tekstów będzie zawierał odniesienie do naukowych źródeł, natychmiast odlub tę stronę. Naukowe źródła, fakty i rzeczywistość, są tylko zakorkowanymi punktami poboru opłat na Twojej autostradzie do szczęścia.

Mamy odpowiednią stronę? Co dalej?

Karnet na siłownię!

Obowiązkowo musi być to siłownia w galerii handlowej. Dzięki temu, po drodze możesz wstąpić do strefy gastronomicznej i kupić pełne energii dosładzane smoothie z mango. A to wszystko świeże i w środku zimy! Gdy już znajdziesz się na siłowni, pamiętaj, aby przywitać się z dziewczyną z recepcji. Nie żadne żałosne „Dzień dobry!”, musisz powiedzieć „Cześć”, jakbyście znali się całe życie, a następnie kupić u niej wodę i banana. Specjalną wodę, dzięki której będziesz w stanie przebiec więcej kilometrów, oraz prawdziwie męskiego banana, specjalnie zmodyfikowanego genetycznie tak, abyś mógł jeść go publicznie patrząc innym mężczyznom w oczy, bez podejrzeń o skłonności homoerotyczne.

Wchodzisz do szatni i czujesz, że jesteś we właściwym miejscu! Nie ma nic lepszego niż wonny kolaż potu, męskich skarpet i kupy po odżywkach białkowych. Jeszcze tylko zdjęcie z szatni, koniecznie opatrzone hasztagiem #workout i lecimy na trening.

Pamiętaj, że aby trening był skuteczny, na salę musisz zabrać ze sobą:
– wodę
– bidon z odżywką białkową
– ręcznik
– smartfona

Plan ćwiczeń i wykorzystywane przyrządy są kwestią wtórną. Pamiętaj tylko o tym, że najbardziej skuteczne są ćwiczenia w seriach. Ja zawsze ćwiczę w taki sposób:

– trzy serie zdjęć przy bieżni
– dwie krótkie serie zdjęć przy sztangach, pomiędzy nimi dobrze zrobić zdjęcie z wodą, lub samych butów
– na koniec dwie serie zdjęć przed lustrem

Po treningu najważniejszym jest, aby zapewnić odpowiednią regenerację mięśniom. Pamiętaj, że wysiłek już miał miejsce, więc przez resztę dnia musisz się oszczędzać. Wychodząc z siłowni musisz iść bardzo powoli, kładąc stopy w taki sposób, jakby na piętach były ogromne odciski.

Teraz wisienka na torcie, czyli, co właściwie jeść?

Jesteś tym co jesz!

Dokładnie tak. Dlatego przede wszystkim należy unikać warzyw. Warzywa są pozbawione energii, kołyszą się na wietrze jak leszczyk na dyskotece. Czy chcecie być warzywem? Oczywiście, że nie. Które organizmy mają najwięcej energii? Oczywiście, że kurczaki. Wystarczy popatrzeć na ich zachowanie. Biegają w te i w przysłowiowe wewte, dziobiąc wszystko jak pojebane, a nawet gdy dotknie ich dekapitacja, ciągle wierzgają kończynami. Dlatego podstawą diety powinien być kurczak. Najlepiej pierś z kurczaka, bo piersi wszystkim kojarzą się dobrze.

Dieta bogata w kurczaka pozwoli zachować nam lepsze samopoczucie, a dzięki antybiotykom zawartym w drobiu, będziemy mniej chorować i zaoszczędzimy na lekach. Pamiętajmy również, że większość kurczaków dostępnych w marketach, karmione było modyfikowaną genetycznie karmą, dzięki czemu przyspieszamy proces ewolucji, albowiem ewolucja to nic innego, jak tylko drobne zmiany w DNA.

Dodatkowe potrawy, które warto spożywać:
– smalec z gęsi – nieograniczone źródło białka i witaminy c
– opłatek – węglowodany i łaska uświęcająca
– sok z gumijagód – zawiera czterdzieści dwa razy więcej kofeiny niż guarana
– schab – źródło sił witalnych, płodności oraz zazdrości sąsiedzkiej
– ziemniaki – zawierają dużo kalorii, a więc najważniejszego składnika żywieniowego

Lepiej unikać:
– wody (innej niż kupiona na siłowni) – zawiera metale ciężkie oraz szkodliwy w przypadku dostania się do płuc diwodorek tlenu
– sezonowych warzyw – wyglądają brzydko i niesymetrycznie, chcecie tak wyglądać?

To wszystko na dziś. Na początek i tak przekazałem Wam bardzo dużo wiedzy. W następnym wpisie zdradzę Wam, co robić, aby erekcją burzyć ściany nośne, jak dbać o włosy i czy warto kopać kryptowaluty.

Jestem, który nie jestem tak do końca.

Dodaj komentarz:

Twój email nie będzie widoczny.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Site Footer

Sliding Sidebar

Close