Taniec z wujkami. Thriller weselny – część trzecia (ostatnia)

Podobno wakacje to sezon weselny. Sezon, gdy wujkowie w całym kraju poprawiają wąsy i pastują swoje buty. Wpuszczeni jak lis do kurnika, harcują ile dusze ich zapragną. O tym jest ta historia. Taniec z wujkami. Jak zakończy się ta historia? Tutaj są poprzednie części: część pierwsza część druga Nie miał pojęcia, który to był kieliszek tego wieczoru, rachubę stracił już dawno. W ogóle wiedział coraz mniej. W zasadzie był przekonany tylko o jednym, że musi natychmiast zaczerpnąć świeżego powietrza. Wyszedł

Czytaj całość

Taniec z wujkami. Thriller weselny – część druga

Podobno wakacje to sezon weselny. Sezon, gdy wujkowie w całym kraju poprawiają wąsy i pastują swoje buty. Wpuszczeni jak lis do kurnika, harcują ile dusze ich zapragną. O tym jest ta historia. Taniec z wujkami. Oto ciąg dalszy. Przeczytaj początek Plan rozpoczął się od wypicia kolejnego kieliszka wódeczki. A potem jeszcze dwóch, bo, jak nauczono Marcina w korporacji: pierwsza faza planu jest najważniejsza i często trwa najdłużej. – Rusz się – niepokoiła się Gosia. – Ktoś połakomił się na moją

Czytaj całość

Taniec z wujkami. Thriller weselny

Podobno wakacje to sezon weselny. Sezon, gdy wujkowie w całym kraju poprawiają wąsy i pastują swoje buty. Wpuszczeni jak lis do kurnika, harcują ile dusze ich zapragną. O tym jest ta historia. Taniec z wujkami. Wesela nie są dla państwa młodych. Wesela nie są również dla rodziców państwa młodych, dla czy bogobojnej babci. Aby jeszcze spotęgować zaskoczenie, dodam, że wesela nie są również dla Boga najwyższego i nie dla zapewnienia ciągłości gatunku. Wesela są dla wujków, aby mogli napić się

Czytaj całość

Co z tą wódką?

Wódka. Wódeczka. Wódziunia. To dla Niej faceci stroją się w piątkowy wieczór. To Ona odpowiada za narodziny większości z Was. To jest wpis o wódce. O tym jak ją widzę i gdzie. Uwaga! Poniższy tekst jest tendencyjny, nagina fakty i zawiera argumenty zupełnie z dupy. Na pomysł napisania tego tekstu wpadłem na kacu. Nie jakimś tam straszliwym i wyniszczającym ale zwykłym nie wyróżniającym się niczym kacu. Pamiętam dokładnie, że z bólem otworzyłem ważące pół tony powieki i zacząłem poruszać gałkami

Czytaj całość

Znani poeci kontra alkohol

Kiedy ten wpis ujrzy światło dzienne będzie piątkowe popołudnie. Radosny czas w którym ludzie zapominają o wszelkich niesnaskach, patrzą na siebie życzliwie, uśmiechają się i czują, że życie może mieć sens. Powody są oczywiste- rozpoczyna się weekend. Początek weekendu, niestety, ma i swoje negatywne strony i nie mam tutaj na myśli korków na trasie Warszawa- Łomża. Początek weekendu to znak, że już za parę godzin pojawi się kac. Póki co, jeszcze schowany, przyczajony jak biskup pod sierocińcem, ukryty głęboko i

Czytaj całość

Site Footer

Sliding Sidebar

Close